Cześć! Mam na imię Kasia. Jestem Instruktorką Wspinaczki Sportowej i pasjonatką wspinania. Moja przygoda ze wspinaniem zaczęła się w Tatrach w 2015 roku, kiedy wybrałam się na wspinanie z przewodnikiem, na Mnicha. To właśnie tam dowiedziałam się więcej o wspinaniu, o ściankach wspinaczkowych i poczułam, że w końcu odnalazłam to mistyczne „coś”.
Po powrocie do Warszawy od razu zaczęłam szukać ścianek wspinaczkowych, których w tym czasie było niewiele. Moja historia rozpoczęła się na ścianie „ w Pionie”, gdzie od razu zaczęłam chodzić na sekcję wspinaczkową i zgłębiałam tajniki asekuracji i technik wspinania. Po pewnym czasie do zajęć z liną dodałam też bouldering na Crux oraz nieistniejącym już kultowym Bloco.
Wspinanie szybko stało się moją pasją i wciągnęło mnie na maksa.
Po kilku latach wspinania i zebraniu doświadczeń nadszedł moment, kiedy zapragnęłam jeszcze bardziej poświęcić się mojej pasji i dzielić się nią z innymi. Motywowana przez znajomych, rozpoczęłam kurs instruktorski, aby połączyć moje naturalne zdolności przekazywania wiedzy z pasją jaką jest wspinanie.
Po skończeniu kursu i uzyskaniu odpowiednich uprawnień rozpoczęła się kolejna część mojej wspinaczkowej historii, którą chcę się z Tobą podzielić i do której Cię serdecznie zapraszam.
A skąd nazwa A Muerte? Nazwa ta pochodzi z języka hiszpańskiego. Oznacza dosłownie „ na śmierć”. W świecie wspinaczkowym stało się ono kultowym okrzykiem motywacyjnym. W praktyce oznacza pełne zaangażowanie i stan, w którym dajemy z siebie 100%, bez wahania, bez odpuszczania.
Poniżej znajdziesz listę kursów które prowadzi Katarzyna Pipir. Zachęcamy do rezerwacji terminu. Katarzyna skontaktuje się z Tobą i odpowie na wszystkie dodatkowe pytania.
Byliśmy na kursie skałkowym z bratem i całe doświadczenie oceniamy w 100% pozytywnie (podobnie zresztą jak wcześniejsze szkolenie z asekuracji dolnej, które robiliśmy u Kasi na Makaku). Sam przebieg zajęć to idealny balans teorii i praktyki. Każde nowe zagadnienie było dokładnie omówione, zademonstrowane, a następnie skrupulatnie przećwiczone w terenie. Ogromny plus za podejście do kapryśnej pogody (kiedy padało, działaliśmy w schronieniu, kiedy możliwości ćwiczeń się nam wyczerpały rozjechaliśmy się, a gdy warunki wróciły, dostaliśmy opcję powrotu na dokończenie zajęć!). Do tego codziennie zmienialiśmy lokacje co uatrakcyjniło wyjazd, sprzęt udostępniony do ćwiczeń był bez zarzutu, a Kasia w międzyczasie robiła nam mnóstwo fotek, więc można było w 100% skupić się na wspinaniu. Pełna profeska
Ocena kursantów
5.0 (3 oceny)
czytaj opinie (1)